Aktualności

Twierdził, iż został okradziony, więc okradł kolejną osobę

W ręce łódzkich policjantów wpadł 32-latek i jego znajoma, chwilę po tym jak włamali się do opla i ukradli z niego radio samochodowe. Jak tłumaczył później mężczyzna sam kilka dni wcześniej padł ofiarę włamywacza, więc chciał się a kimś odegrać.

9 sierpnia około godziny 3.00 policjanci zostali zaalarmowali przez jednego z mieszkańców Górnej, że ktoś włamuje się do zaparkowanego przy ulicy Opla. Na miejsce natychmiast wysłano patrol wywiadowców. Funkcjonariusze będąc w pobliżu wskazanego w zgłoszeniu miejsca zauważyli dwie osoby, które na ich widok zaczęły uciekać. Po drodze wyrzucały jakieś przedmioty schowane pod kurtkami. Jak się później okazało, sprawcy chcieli pozbyć się dowodów przestępstwa – klucza do odkręcania kół samochodowych, łamaków do zamków oraz skradzionego chwilę wcześniej radia samochodowego. Nie udało im się jednak daleko uciec i już po chwili zostali zatrzymani. Jak się okazało był to 32-letni łodzianin oraz jego 28-letnia znajoma. Policjanci znaleźli przy nich latarkę oraz rękawiczki robocze. W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna stwierdził, iż kilka dni wcześniej z jego pojazdu ktoś skradł radio więc sam chciał się na kimś odegrać. Teraz za tą zemstę odpowie wraz ze swoja znajomą przed sądem. Za kradzież z włamaniem grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.