Ukradł samochód, następnego dnia był już w rękach łódzkich policjantów
Łódzcy policjanci zatrzymali 35-latka, który dzień wcześniej, na jednym z osiedli na Górnej, włamał się i ukradł Kię. Jak się okazało był on także odpowiedzialny za inne takie zdarzenie, które miało miejsce na początku sierpnia (wtedy na Olechowie zostało skradzione Alfa Romeo). Mężczyzna usłyszał już zarzuty używania jako autentycznych tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu oraz dokonania dwóch kradzieży z włamaniem. Za te przestępstwa może mu grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności, ale na jej wysokość może wpłynąć fakt, że działał w warunkach tak zwanej recydywy. Decyzją sądu został on tymczasowo aresztowany.