Aktualności

Graficiarze w rękach policjantów

W dużych miastach zdarzają się akty wandalizmu. Problem ten dotyczy również Łodzi. Młodzi ludzie zaopatrzeni w spreje i farby nanoszą napisy o różnej (często wulgarnej) treści na elewacje budynków. Malunki tworzone przez domorosłych „artystów” generują dodatkowe koszty związane z ich usuwaniem. Warto wskazać, że niszczenie mienia zagrożone jest surową karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

18 października 2017 roku w ręce policjantów z Wydziału Wywiadowczego KMP w Łodzi, wpadła szóstka mężczyzn w wieku od 25 do 15 lat. Młodzieńcy postanowili ubarwić emblematami jednej z łódzkich drużyn szereg posesji na dzielnicy Górna. W tym celu podjechali trzema samochodami na ul. Sarmacką i udali się w pieszą „wycieczkę” pobliskimi uliczkami. Co jakiś czas mijane budynki oraz ogrodzenia posesji znaczone były napisami różnej treści. Ostatecznie na amatorów graffiti trafili łódzcy wywiadowcy. W chwili, gdy policjanci zatrzymali się, aby wylegitymować domniemanych sprawców uszkodzenia mienia, ci rozbiegli się w różne strony. Na miejscu pozostały tylko ich samochody. Funkcjonariusze nie dali za wygraną i rozpoczęli poszukiwania mężczyzn. Udało się ich zatrzymać kilka ulic dalej. Przy podejrzewanych zabezpieczone zostały rękawiczki pobrudzone farbą i kluczyki do porzuconych aut. W trakcie przeszukania pojazdów odnaleziono w nich kominiarki oraz spreje z lakierem. Jak udało się ustalić, zatrzymani mężczyźni nanieśli napisy na co najmniej 7 budynkach. Obecnie trwają czynności zmierzające do oszacowania wartości strat i ustalenia osób pokrzywdzonych.

Powrót na górę strony